Żmija zygzakowata to według aktualnej wiedzy jeden z dwóch węży występujących na terenie Parku Krajobrazowego Promno.

Swoje siedliska ma w kilku miejscach zlokalizowanych głównie w centralnej jak i wschodniej części parku. Odpowiednio, są to łąki pomiędzy Pobiedziskami a Kapalicą, Łąki Królewskie oraz trawiaste obszary wokół wsi Wagowo.

Wygrzewająca się żmija zygzakowata (samica) zaobserwowana na łące nieopodal Kapalicy
Żmije uaktywniają się wczesną wiosną, a przy sprzyjających warunkach można zaobserwować je wygrzewające się na słońcu już na początku marca. Węże te pozostają aktywne i można je dość łatwo zaobserwować aż do jesieni.
 
Żmija zygzakowata to jedyny gatunek jadowitego węża który naturalnie występuje w kraju. 
Czy z tego powodu stanowi on zagrożenie dla ludzi?
Mimo iż ukąszenie żmii potrafi być bolesne i może wiązać się z nieprzyjemnymi dla nas efektami, nie jest ono dla człowieka śmiertelne, niemniej jednak - gdy już do niego dojdzie (najczęściej przez nieuwagę) należy skontaktować się z lekarzem.
Wbrew powszechnemu przekonaniu i różnym opiniom które można wyczytać w internecie, żmije nie są wężami agresywnymi i zazwyczaj podczas zagrożenia, tak jak wiele innych zwierząt - unikają kontaktu z ludźmi i zamiast atakować, uciekają chowając się w norach, trawie, zaroślach itp. Do ukąszeń dochodzi sporadycznie, zazwyczaj przez nieuwagę lub nieodpowiedzialne zachowanie. Dość częste z kolei są przypadki ukąszeń psów, spuszczanych ze smyczy w miejscach gdzie żmija występuje. 
 
Siedlisko na terenie PK Promno 
Jak wspomniałem wcześniej, na terenie Parku Krajobrazowego Promno żmije znane mi są z dwóch stanowisk. Pierwsze zlokalizowane jest koło (a właściwie wokół) wsi Kapalica, a drugie w Wagowie.
 
Na uwagę zasługuje to pierwsze, gdzie w 2024 roku podczas małego monitoringu który prowadziłem w celu poszukiwania ich siedlisk, jednego dnia udało się zaobserwować aż 11 osobników (w tym jedną żmiję melanistyczną) na jednej z łąk o powierzchni ok. 2ha, co stanowi duże zagęszczenie tego gada.
Bardzo ciekawą obserwacją było ponowne zaobserwowanie żmii melanistycznej w kolejnym roku (2025), zapewne tego samego osobnika który wygrzewał się dokładnie w tym samym miejscu co rok temu.

Od wiosny 2024 roku w tejże lokalizacji dr. Mikołaj Karczmarski z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu prowadzi badania związane z wyspami ciepła. O szczegóły może przyjdzie czas kiedyś przy okazji zapytać.
 
Pamiętam też, że jako nastolatek, zaobserwowałem żmiję w niewielkim lesie na moim osiedlu w Pobiedziskach Letnisko, który znajduje się przy granicy PK. Niestety od tamtego czasu nie udało się zaobserwować żadnej w tamtych okolicach, co zapewne związane jest z większym natężeniem ruchu drogowego i ogólnie pojętą presją człowieka.
 
Wracając jeszcze na moment do stanowiska przy Kapalicy, warto zwrócić uwagę na problem jakim jest dość duża śmiertelność tychże gadów, które giną pod kołami samochodów na tamtejszych drogach.
W 2023 roku dostałem zgłoszenia oraz sam zaobserwowałem łącznie 5 martwych gadów, a to zapewne nie wszystkie jakie tam zginęły.
 
Galeria
 



Autor: M. Smoleń

Autor: M. Smoleń

Autor: M. Smoleń

Autor: M. Smoleń



Autor: M. Smoleń




Autor: M. Smoleń

Autor: M. Smoleń

Autor: M. Smoleń